Rehabilitacja po wylewach

Rehabilitacja po wylewach

Kiedyś za młodu stałem na bramce w miejskim klubie piłkarskim. Teraz mam już ponad 40 lat i coraz mocniej daje mi się we znaki ból w stawach łokciowych...Czuję, że to od tego, że kiedyś je dość mocno obijałem.

Gdzie byście polecili rehabilitację?

roudee

Posty: 20

 
Mój kumpel właśnie się rozgląda za dobrym fizjoterapeutą, bo zerwał ścięgno achillesa. Trudna sprawa...wychodzi na to, że już nigdy nie będzie mógł wrócić do zawodowego sportu:(

Memrisss

Posty: 26

 
Z mojego doświadczenia wynika, że profesjonalna rehabilitacja naprawdę potrafi zdziałać cuda. Trzeba wytrwałości, czasu i efekty będą:) Oczywiście duża też rola samych rehabilitantów. Ja miałem to szczęście, że trafiłem na ludzi z pasją i się udało odzyskać władzę w nodze, choć rokowania nie były najlepsze.

mati

Posty: 48

 
Miałem poważne problemy z kolanami...te wszystkie maści, które reklamują to jest pic na wodę fotomontaż. Dopiero lasery, pole magnetyczne i ćwiczenia dały jakiś efekt.

Haruwaa

Posty: 33

 
Moi rodzice swego czasu dużo jeździli po różnych sanatoriach, zawsze wracali zadowoleni. Może to jest jakaś myśl? Wiem, że w Kotlinie Kłodzkiej jest dużo takich ośrodków leczniczych.

Pozdrawiam i powodzenia!

45-YYY

Posty: 24

 
Cześć!

Ja po skręceniu kostki bardzo broniłem się przed gipsem, ale w końcu lekarze się uparli...Potem była właśnie rehabilitacja i ogólnie fajne teraz mają te metody.

Najlepsze były lasery:)

Jacusiek

Posty: 28