szukam adwokata z Wrocławia do sprawy rozwodowej

szukam adwokata z Wrocławia do sprawy rozwodowej

Potrzebny mi namiar na adwokata, który ma doświadczenie w sprawach o podział majątku po rozwodzie. Z kim mieliście do czynienia? Gdzie profesjonalnie podchodzą do klienta?

gregcie@

Posty: 11

 
Ja jeszcze nie mam żony nawet, więc trudno mi tutaj kogoś od rozwodów polecać. Raz tylko miałem w życiu kontakt z kancelarią, ale to chodziło o sprawy spadkowe.

Maalone

Posty: 28

 
Mam nadzieję, że my z mężem się nigdy nie rozwiedziemy, choć jakby popatrzeć w statystyki to mamy małe szanse na przetrwanie. Na szczęście statystyki kłamią i tej wersji się będę trzymać:)

Prometeusz172

Posty: 27

 
Na początku chcieliśmy, że nasz wspólny znajomy, który jest prawnikiem pomógł nam z rozwodem, ale potem stwierdziliśmy, że nie ma sensu znajomego mieszać w nasze sprawy. I chyba to była dobra decyzja. To tak jak lekarz nie powinien operować członka swojej rodziny.

kerad17

Posty: 23

 
Najgorsze to jak są dzieci, wtedy rozwód jest o wiele trudniejszy. Choć jak się okazuje, to duży wspólny majątek też często komplikuje sprawy, bo każdy chce wyszarpać dla siebie jak najwięcej...

KLrystak

Posty: 39

 
Na brak kancelarii we Wrocławiu to narzekać nie można, ale które się specjalizują w rozwodach to trudno powiedzieć. Niby większość ma w ofercie oprócz tematyki karnej, też sprawy rodzinne. Tylko pytanie na ile traktują je priorytetowo?

Inneee2

Posty: 28

 
Można się rozwieść szybko i bez większego stresu, ale to trzeba wcześniej uzgodnić między sobą. Z tego co ja się orientuję to jednak takich rozwodów bez orzekania winy jest stosunkowo mało. Wiadomo jak to ludzie...często idą ze sobą na noże, z powodu wzajemnego rozczarowania itp.

Felciu45

Posty: 22

 
Powiem szczerze, że ja się bardzo stresowałam rozwodem, mimo że tak naprawdę w dużej mierze się porozumieliśmy z byłym mężem. Jak szukałam dla siebie prawnika to znajoma mi poleciła adw Katarzynę Pawłowską z kancelarii na ul. Świstackiego. To był dobry wybór. Obyło się bez większych nerwów i w sumie szybko domknęliśmy sprawę. Wiem, że niektórzy to się nawet kilka lat bujają po sądach...a to rozwód, później podział majątku, alimenty. U nas trwało to bardzo krótko.

gregcie@

Posty: 19

 
Ja to mam szczerą nadzieję, że nam rozwód nie grozi. Bo nie dość, że to stres i nerwy, ale też spore koszty. W końcu ktoś tego prawnika i koszty sądowe musi zapłacić.

kkjmk33

Posty: 15

 
No tak, jak się na codzień nie ma kontaktu z prawnikami, a tak z dnia na dzień trzeba znaleźć kogoś kto zajmie się rozwodem to ciężko jest się zdecydować na jakąś kancelarię. Nie zazdroszczę.

komspid03

Posty: 21